sobota, 28 marca 2015

To the moon

W sumie nie mogę ukrywać tego, że jestem dość wrażliwą osobą. Jednak żeby mnie wzruszyć potrzeba więcej niż typowej romantycznej historii, albo Titanica powtarzanego setny raz na jakimś Polsacie lub TVN.
Czasem zdarzy się, że mam lekko wilgotne oczy w momencie szczęśliwych zakończeń filmów albo nawet w wiadomościach (zazwyczaj temat dotyczy zwierząt, zwierzęta wzruszają mnie najbardziej). 
Dlatego teraz piszę nieco zaskoczona swoim zachowaniem, ponieważ właśnie popłakałam się nad grą komputerową. 
Popłakałam? Nie - poryczałam. Jak 13-latka po rozpadzie "One direction".

czwartek, 26 marca 2015

Deszczowa Warszawa

Pomyślałam, żeby zacząć pisać w formie różnorodnych kategorii. Nie mogę się zdecydować na konkretną tematykę, więc będzie trochę o codzienności, trochę moich "mądrości", jakieś miejsce na twórczość i zainteresowania również się znajdzie.
Myślałam o tym, że zacznę dzisiaj od zainteresowań, ale pogoda przypomniała mi mój wiersz sprzed paru lat. Napisałam go w deszczowy wiosenny poranek w piątek trzynastego :)
Dlatego tytuł to :

Warszawa trzynastego
Światła latarni lśnią blaskiem w deszczu
Asfalt wilgotny; czuć wiosnę w powietrzu!
Rośliny łakną kropel - szklistych łez nieba
Ludzie zlęknieni chowają się pod drzewa.
Pusta Warszawa zatopiona w kałuży
Deszczowa pogoda spacerom nie służy
Spływają do Wisły nurty niezmierzone
Mijają Syrenę, ich panią i żonę
Dzieci smutne, stłoczone przy oknie
Patrzą jak ukochany plac zabaw moknie
Bo ten dzień lepiej spędzić pod dachem
Niż wyjść na ulice z obawą i strachem
Nie tylko przez deszcz, lecz także dlatego
Że na kalendarzu piątek trzynastego
Warszawiak przesądny "Ryzykować nie mogę,
Gdy podczas spaceru czarny kot przebiegnie drogę!"
To wyjaśnienie tej pustki na ulicy
Polak dzień spędzi w cieple kamienicy.


W związku z zamieszczonym wierszem, wrzucę ten post do kategorii twórczości. Następny już będzie o zainteresowaniach, a mam ich dość sporo. Począwszy od tych związanych z moimi studiami, a skończywszy na grach komputerowych. Taaak, prawdziwa ze mnie "gamer girl" :D

Pozdrawiam cieplutko :)

środa, 25 marca 2015

Wiosna :)

Jest tak ślicznie i wiosennie, że aż się nie chce pisać pracy. Właściwie to nie chce się nic, poza leżeniem i gapieniem się w bezchmurne niebieskie niebo. 
Udało mi się dzisiaj podzielić się orzechami z dwoma sympatycznymi wiewiórkami, porobić kilka zdjęć w Łazienkach Królewskich i poobcierać nogi od nowych butów. Tak, dzień uważam za bardzo udany :)