czwartek, 26 marca 2015

Deszczowa Warszawa

Pomyślałam, żeby zacząć pisać w formie różnorodnych kategorii. Nie mogę się zdecydować na konkretną tematykę, więc będzie trochę o codzienności, trochę moich "mądrości", jakieś miejsce na twórczość i zainteresowania również się znajdzie.
Myślałam o tym, że zacznę dzisiaj od zainteresowań, ale pogoda przypomniała mi mój wiersz sprzed paru lat. Napisałam go w deszczowy wiosenny poranek w piątek trzynastego :)
Dlatego tytuł to :

Warszawa trzynastego
Światła latarni lśnią blaskiem w deszczu
Asfalt wilgotny; czuć wiosnę w powietrzu!
Rośliny łakną kropel - szklistych łez nieba
Ludzie zlęknieni chowają się pod drzewa.
Pusta Warszawa zatopiona w kałuży
Deszczowa pogoda spacerom nie służy
Spływają do Wisły nurty niezmierzone
Mijają Syrenę, ich panią i żonę
Dzieci smutne, stłoczone przy oknie
Patrzą jak ukochany plac zabaw moknie
Bo ten dzień lepiej spędzić pod dachem
Niż wyjść na ulice z obawą i strachem
Nie tylko przez deszcz, lecz także dlatego
Że na kalendarzu piątek trzynastego
Warszawiak przesądny "Ryzykować nie mogę,
Gdy podczas spaceru czarny kot przebiegnie drogę!"
To wyjaśnienie tej pustki na ulicy
Polak dzień spędzi w cieple kamienicy.


W związku z zamieszczonym wierszem, wrzucę ten post do kategorii twórczości. Następny już będzie o zainteresowaniach, a mam ich dość sporo. Począwszy od tych związanych z moimi studiami, a skończywszy na grach komputerowych. Taaak, prawdziwa ze mnie "gamer girl" :D

Pozdrawiam cieplutko :)

2 komentarze:

  1. Nie czytuję wierzy, nie mam zatem prawa się znać, ani wypowiadać w sposób sugerujący moje oczytanie w temacie. Ale niech świadectwem tego, że jest dobrze będzie to, że przeczytałem tekst bez trudu :) Zwykle opór czuję ogromny.

    OdpowiedzUsuń